Szukam partnera do wspólnego rozwiązywania największej zagadki świata: co ugotować z trzech losowych składników z lodówki. Ekspert od filmowych ciekawostek (też tych beznadziejnych), wieczny optymista pogodowy (deszcz? super, nie trzeba podlewać balkonu!). Uwielbiam spontaniczne wycieczki w nieznane (czytaj: czasem gubię się nawet z nawigacją). Jeśli potrafisz śmiać się z drobnych wpadek i masz ochotę na kawę / herbatę / sok pomidorowy (nie oceniam!), napisz!"