Nie będę opowiadać jaką wyjątkową kobietą jestem. Nie wyliczę litanii zalet, nie zarzucę poezją lub cytatami.
Powiem za to, że lubię czasem kawę w centrum naszego miasta, wieczorny spacer nad brzegiem morza, weekendowy wypad na wieś, spontaniczną podróż na drugi koniec świata, kino czy kolacja na mieście.
Mam lekkiego hopla na punkcie gotowania, sprzątania, rachunkowości, psychologii czy astrologii.
Nie mam nic przeciwko oglądaniu meczu przed telewizorem, jeśli dla równowagi potem będzie spacer lub miłe chwile tylko dla nas.
Jak każdy człowiek czasami potrzebuję, by ktoś mnie wysłuchał, powiedział mi coś miłego, przytulił...
Zaryzykujesz?
Jeśli czytasz te słowa i czujesz, że chcesz dzielić ze mną te chwile... wiesz, co powinieneś zrobić :-)