Szukam kogoś do porozmawiania. Może do spędzenia wspólnego czasu. Kogoś z zainteresowaniami. Koniecznie z poczuciem humoru i dystansem. Raczej spokojnego (ale twardego) bo ja bywam jak tsunami.
Nie chcę nikomu od razu przypinać łatki potencjalnego partnera. Ale kto wie, co przyniesie przyszłość.
Squash, niestety niełatwo znaleźć partnera. Większość na samą myśl dostaje zadyszki.
Głównie więc poświęcam się zgłębianiu psychologii seryjnych morderców.
Interesuje mnie również druga wojna światowa.
Nic mnie tak nie kręci jak facet z książką. I na koniu. A z książką i na koniu to już w ogóle ????