United Kingdom, England, Greater Manchester, Stockport, Manor
O mnie:
Mógłbym opowiedzieć bez cienia farmazonu
jak blisko jest z rynsztoka do tronu
o szczerej przyjaźni, której się nie traci
o tym ilu łbów udawało braci
w biurku w szafce gruby plik listów
a w niej więcej prawilności niż miało i trzystu
dalej ci podpowiem jadąc tym tematem
przemyśl to dwa razy zanim kogoś nazwiesz bratem
o milionach kłamstw i tandety strzyków
o napompowanych koksach udających zawodników
o bliznach na twarzy, które są bezcenne
dały do myślenia tak jak noce bezsenne
o bestialskim ojcu, patologii w domu
o tym pięciolatek nie mówił nikomu
o bezradnej matce, której ciężko samej
wychowywać syna, słuchaj tego dalej
o niesprawiedliwości i chorym systemie
o dobrych chłopakach noszących jego brzemię
o zmianach na lepsze, które wyszły z doświadczenia
o ubogich ludziach, których nikt nie docenia
o głodnych dzieciach bez śniadania w szkole
zamiast o aferach to dostrzegać wolę
o tym jak trudno radzić se samemu
o tym, że trudniej wybacza się bliskiemu
mógłbym opowiadać nie widząc zakończenia
że bardziej od ran bolą przykre wspomnienia
o tym jak wątpiłem, że na ludzi kiedyś wyjdę
a więcej ci opowiem jak do ciebie przyjdę
Żyje tak, by Ci co spisali mnie na straty żałowali swoich decyzji, i tak by dla tych co zawsze we mnie wierzyli moje życie było dla nich nie kończącą się nagroda.