W Exeter od 5 lipca, pierwszy raz wyjechalem z kraju do pracy. Chyba bardziej by zobaczyc jak to jest i nauczyc sie angielskiego aniżeli za zarobkiem. Jak jest? Brakuje towarzystwa, wszystko sie pokrecilo i jestem tu sam, powoli sie ogarniam, mieszkanie z Polakami, znalazlem grupe grającą w piłkę. Marzę by po prostu wyjsc na spacer na rower pojechac gdzies, poszalec, albo spokojnie usiasc polezec jak to z drugą połówką.